|
Część pierwsza
Pewien znany eksperyment z końca XIX wieku stanowi znakomity przykład słabości w ludzkim postrzeganiu świata. Teoria „gotowanej żaby” mówi, że jeśli włoży się żabę do garnka z zimną wodą, postawi garnek na ogniu i zostawi żabę w spokoju, pozostanie ona w wodzie, aż ugotuje się i zginie. Gdyby jednak tę samą żabę wrzucić wprost do garnka z gotującą się wodą, natychmiast ona wyskoczy.
Opowieść ta demonstruje, w jaki sposób ludzka percepcja dostosowuje się do stopniowych zmian. Wydarzenia wpływające na nasze życia powoli i dyskretnie często powodują zmiany, których nie zauważamy. Widząc na przykład zrobione 10 lat temu zdjęcie osoby, którą codziennie spotykamy, jesteśmy często zaskoczeni różnicą. Na współczesne firmy wpływają dwa takie powolne procesy, ale niewiele osób zwraca uwagę na ich wpływ oraz niesione przez nie zagrożenia i możliwości.
Pierwszym z nich jest proces zmian jako taki. Od dziecka mówi się nam, że żyjemy w świecie, w którym postęp toczy się w niespotykanym wcześniej tempie. Ale warto chyba nabrać dystansu i zastanowić się przez chwilę nad tempem tych zmian i jego wzrostem w ciągu naszego życia czy kariery. Okazuje się, że w większości współczesnych społeczeństw tempo postępu oraz zmian powoli, stopniowo i nieustannie rośnie.
Drugim procesem wpływającym na współczesne firmy są zmiany w sposobie zapisywania i archiwizowania danych. Jesteśmy w trakcie trwającego dziesiątki lat procesu ewolucji informacji biznesowych, które zawsze stanowiły dla większości firm rodzaj aktywów niematerialnych. Lista klientów, dokumentacja techniczna, strategia biznesowa i raporty finansowe — to kilka przykładów aktywów informacyjnych wykorzystywanych przez firmy od kilkuset lat. Ale od trzydziestu lat wciąż zmieniają się dwa aspekty zarządzania danymi.
W roku 1977 prawie wszystkie informacje były w nowoczesnych firmach dostarczane w formie drukowanej. Księgi główne były dosłownie księgami. Informacje dotyczące relacji z klientami zawarte były w notatnikach noszonych przez przedstawicieli handlowych. Rysunki techniczne były zaś dosłownie rysowane na pergaminie. Ponadto pozyskiwanie informacji było kosztowne, a ich odnajdywanie — trudne. Badania zlecano indywidualnie w poszczególnych przypadkach, a wyszukiwanie danych przeprowadzane było ręcznie przez spostrzegawczych analityków. Nie trzeba chyba mówić, że dzisiejszy świat jest zupełnie inny od tego sprzed trzydziestu lat.
Informacje biznesowe są dziś tak wszechobecne, tak wydajne i tak łatwo dostępne, że rodzi się pojęcie organizacji opartej na informacjach. Przypuszczam, że za 20 lat każda firma będzie musiała wykazywać cechy organizacji opartej na informacjach — w przeciwnym razie nie będzie w stanie konkurować na żadnych rynkach poza tymi najbardziej odizolowanymi.
Charakterystyczne cechy organizacji opartej na informacjach są następujące:
- Wszystkie parametry najważniejszych procesów w organizacji są nadzorowane i zapisywane.
- Wszystkim pracownikom organizacji dostępne są narzędzia wspomagające, dostarczając im na bieżąco informacji niezbędnych do osiągnięcia maksymalnej wydajności.
- Trendy długoterminowe i czynniki zewnętrzne są odnotowywane, stanowiąc uzupełnienie danych operacyjnych.
- Osoby podejmujące najważniejsze decyzje w organizacji mają do dyspozycji narzędzia, które na bieżąco wspomagają podejmowanie decyzji, wykorzystując dostępne dane z całego świata.
|
W takiej organizacji opartej na informacjach kierownictwo i jego pracownicy mają do dyspozycji skutecznie selekcjonowane i bardzo dokładne informacje, niezależnie od tego, czy chodzi o uniwersytet, fabrykę, centrum obsługi klienta, czy agencję rządową. Światowe standardy wydajności wzrosły, jednak firmy, które będą liderami w wykorzystaniu tego modelu, zdobędą lwią część korzyści płynących z tej wielce konkurencyjnej wizji. Na szczęście zwiększające się tempo zmian oraz obfitość informacji w organizacjach stanowią tak zagrożenie, jak i okazję dla liderów biznesowych. O tych zagrożeniach i sposobach radzenia sobie z nimi można przeczytać w artykule na temat wizji sieci elastycznych ProCurve lub poczekać na najbliższe wydanie miesięcznika „Network Pro News”.
|
|